logo
Wyniki wyszukiwania zamknij
wtorek, 17 sierpnia 2010

Świat bez raka dzięki pestkom moreli!

autor: JK

Czy o możliwe, żeby 2 pestki moreli dziennie mogły wyleczyć nas z raka? Według teorii słynnego biochemika Ernsta Krebsa, która pochodzi z lat 50-tych XX w. to nie tylko możliwe, ale pewne. Udowodniły to później wieloletnie badania lekarzy z całego świata i tysiące uleczonych ludzi. Nasiona pestek moreli zawierają amigdalinę (znaną także jako: amygdalin, letril, laetrile i amygdalina) i są źródłem antyrakowej witaminy B17. Pojawia się więc pytanie: dlaczego wciąż umieramy na raka, dajemy się kroić, poddajemy naświetlaniom i chemioterapiom, które w większości przypadków okazują się nieskuteczne?

 
 
Pestki moreli w wyglądzie przypominają migdały, w smaku – pestki jabłek. Kiedy byłam mała, lubiłam rozłupywać owoce i rozkładać je na części pierwsze, żeby znaleźć w nich coś jeszcze, choć sama nie wiedziałam co. Podobnie czynią ssaki naczelne kiedy znajdują owoc: jedzą miąższ a następnie rozłupują pestkę i zjadają jej wnętrze. Widocznie jakiś instynkt podpowiada im, że to jest dla nich dobre. Zwierzęta żyjące w swoim środowisku naturalnym potrafią znaleźć odpowiednie lekarstwa na różne dolegliwości. Wierzę, że wszystkie lekarstwa są dostępne w naturze, również antidotum na raka. Czy zauważyliście, że tylko udomowione i karmione przez człowieka zwierzęta cierpią na ludzkie choroby, w tym na nowotwory? A co jeśli my również posiadamy instynkt, który pozwala nam odnajdywać lekarstwa w naturze? Instynkt, który został przytępiony przez sztuczne substancje w naszym pożywieniu i chemikalia w środkach medycznych.
 
 
pestki moreli
 
 
Być może już jako dziecko, w czasach gdy jedzenie było jeszcze w miarę zdrowe, posiadałam ten instynkt. W końcu coś ciągnęło mnie do niesmacznych, bo gorzkich pestek. Kiedyś ktoś z dorosłych zauważył, że jem pestki jabłek i zabronił mi tego, mówiąc że to trucizna. I jest w tym część prawdy, gdyż nasiona te zawierają letril (witaminę B17), która jest dwuglukozydem z rodnikiem cyjankowym.
 
 
Jednak tę informację trzeba sprostować, owszem pestki owoców posiadają truciznę, ale taką która jest nieszkodliwa dla zdrowych komórek. Gdy letril dostanie się do ludzkiego organizmu, rozchodzi się do wszystkich komórek, tych zdrowych i chorych. W zdrowej komórce zamienia się w glukozę. W komórce rakowej uwalnia cyjanek oraz drugą, równie silną truciznę (aldehyd benzoesowy). Te dwie trucizny niszczą komórkę rakową i tylko ją. Komórki zdrowe zawierają enzym zwany rodanazą, który „neutralizuje" amigdalinę (letril, B17). Letril zostaje zredukowany do glukozy, która jest paliwem dla zdrowych komórek a rodnik cyjankowy zostaje wyeliminowany ze zdrowych komórek. Przy udziale związków zawierających siarkę, zamieniany jest w nieszkodliwą substancję, która usuwana jest wraz z moczem.
 
 
Związek trujący - cyjanowodór wydziela się w komórkach raka, prowadząc do ich śmierci. Spożywany w niewielkich ilościach nie jest w stanie zaszkodzić zdrowym komórkom. Dlatego powinniśmy spożywać nasiona zawierające witaminę B17 w takich ilościach, w jakich spożywalibyśmy owoce w ciągu dnia. Według UE maksymalna dzienna ilość spożycia pestek moreli to dwa jądra dziennie, lekarze leczący nią nowotwory zalecają spożycie kilku sztuk.
 
 
Gorzkie jądra pestek moreli pochodzą z dzikich odmian drzew morelowych. Jądra pestek moreli dostarczają organizmowi mnóstwa minerałów a szczególnie dużo magnezu. Oprócz witaminy B17 są źródłem takich składników jak: witamina B15 – kwas pangamowy, kwas salicylowy (o działaniu bakteriobójczym).
 
 
 
pestki moreli
 
 
Letril występuje w ponad 1200 gatunkach roślin, w największym stężeniu w pestkach popularnych owoców: morelach, śliwkach, brzoskwiniach, jabłkach, nektarynkach, gruszkach, wiśniach. Ale także w roślinach strączkowych jak: bób, ciecierzyca, soczewica, fasola mung. Warto jeść także orzeszki: gorzkie migdały, orzechy nerkowca i makadamia oraz dzikie jagody, jeżyny, maliny, truskawki, żurawinę, aronię, dziki bez. Witaminę B17 znajdziemy również w nasionach lnu, sezamu i chia, oraz w ziarnach: owsa, brązowego ryżu, gryki, kasz, lnu, prosa, żyta, wyki, pszenicy. A także w licznych trawach i pędach roślinnych.
 
 
Wszystko jest w naturze. Lekarstwo na raka zostało wynalezione już dawno temu. Dlaczego więc w dalszym ciągu pozwalamy zatruwać i niszczyć nasze organizmy? A to dlatego, że nikt by na pestkach z moreli nie zarobił. Międzynarodowa farmakologia nie mając możliwości opatentowania witaminy B17 i pozyskania jej na wyłączność, przypuściła zmasowany atak propagandowy przeciwko letril, pomimo licznych dowodów na jej skuteczność w walce z rakiem. Lekarze, którzy opowiadają się za jej użyciem w leczeniu nowotworów są traktowani z prześmiewczym lekceważeniem – jak szamani czy znachorzy. Wraz z eliminacją witaminy B17 z naszego pożywienia, wzrosły zachorowania na raka. To nie przypadek. Niedobór tej witaminy zwiększa ryzyko nowotworów.
 
 
Przerażająco brzmią słowa Edwarda Griffina z filmu „Świat bez raka”:
„Dziś więcej ludzi żyje z raka niż na niego umiera. Jeśli zagadkę rozwiązałaby prosta witamina, ten gigantyczny i polityczny przemysł mógłby zostać wymazany w ciągu nocy”
„Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa" – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla.
 
 
Jednak podważanie oficjalnych badań medycznych można przypłacić utratą wolności. Przekonał się o tym Jasen Vale z Nowego Jorku. Mężczyzna pokonał chorobę nowotworową, zaobserwowano u niego zatrzymanie rozwoju guza. Chory ten cud przypisywał spożyciu dużej ilości pestek moreli, o czym czuł się w obowiązku powiadomić poprzez spam cały świat. Postawiono mu zarzuty za rozsyłanie spam-u jednakże to Federalna Agencja Leków wsadziła go do więzienia za propagowanie informacji, że witamina B17 leczy nowotwory.
 
 
Liczne badania dowiodły tego, że miał rację. Badania na plemieniu Hunza zamieszkującym w Himalajach, dowiodły, że nigdy nie odnotowano u nich przypadków zachorowań na raka, lub serce. Jego mieszkańcy dożywają ponad 100 lat w dobrym stanie zdrowia. Jak się okazało, ich dieta jest głównie wegetariańska, obfita w morele i proso. Może więc warto abyśmy i my wrócili do zdrowego naturalnego pożywienia i dawnych instynktów. Nie mamy nic do stracenia a do zyskania tak wiele… dobre zdrowie i szansę na długie życie.
 
 
Pestki moreli można zakupić w dobrych sklepach z żywnością ekologiczną i w sklepach internetowych. Należy przechowywać w suchym i chłodnym miejscu niedostępnym dla dzieci.
 
Więcej na w książce „Świat bez raka” Edwarda Griffina oraz na stronach:
 
Polecamy również film Edwarda Griffina z 1973 roku:
 
 
data ostatniej modyfikacji tekstu:
17 sierpnia 2010
Opublikuj na:
  
Kasza jaglana z jabłkami i imbirem Pomysł na pożywne smaczne śniadanie dla dzieci i osób o delikatnych żołądkach. Ś...
Polenta z powidłami Delikatna kaszka kukurydziana świetnie smakuje na słodko, na przykład z powidłam...