logo
Wyniki wyszukiwania zamknij
wtorek, 23 listopada 2010

Ewa Dobek - Gotując opiekujemy się sobą

autor: JK

Znana wegetariańska kucharka i pisarka, autorka książki „Pięć Przemian w kuchni i w życiu. Radość gotowania.” Ewa Dobek opowiada o tym jak gotowanie wg Pięciu Przemian wpłynęło na jej zdrowie i życie. Jak widać twórcze gotowanie w zgodzie z naturą i samym sobą może dawać mnóstwo radości i satysfakcji.

 
Ewa Dobek
 
Kuchnia-Kuchnia: Jak zaczęła się twoja przygoda z gotowaniem?
Ewa Dobek: Dość wcześnie – w dzieciństwie. Gotowanie kojarzy mi się z ciepłymi zapachami w kuchni mojej babci. Do tej pory gotując mam wrażenie opiekowania się sobą – gotując uspokajam się i zwalniam. Odkąd zajęłam się organizowaniem i prowadzeniem warsztatów – gotowanie stało się również moją pracą zawodową.
 
Kuchnia-Kuchnia: Dlaczego wybrałaś kuchnię wg 5 Przemian? W swojej nowej książce pisałaś o tym, że zainteresowałaś się nią kiedy pojawiły się problemy zdrowotne.
Ewa Dobek: Najpierw próbowałam medycyny konwencjonalnej – przez kilka lat leczyłam się u gastrologa. Dopóki łykałam tabletki było nieźle, ale kiedy próbowałam je odstawić dolegliwości wracały. Kiedy lekarz na moje pytanie o ewentualną zmianę diety, odpowiedział, że dieta to zabobon – postanowiłam zupełnie zmienić front. Wtedy zainteresowałam się niekonwencjonalnymi metodami. O ile zdrowa dieta może uchodzić za metodę niekonwencjonalną :)
 
Kuchnia-Kuchnia: Kto Ci doradził taką dietę? Czy już wcześniej interesowałaś się chińską kulturą?
Ewa Dobek: Duża inspiracją była dla mnie moja mama – ona od zawsze interesowała się zielarstwem, robiła również szkołę medycyny chińskiej. Wtedy, w latach 80-tych to był nie lada rarytas – mieć mamę, która się na tym zna.Chińska kultura nie interesuje mnie zbyt mocno :) Wzięłam sobie od nich to, co było mi potrzebne – podejście do jedzenia i zdrowia.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy to rzeczywiście działa? Czy problemy ze zdrowiem zniknęły?
Ewa Dobek: Oczywiście, że działa. Dojście do zdrowia jest proste – trzeba zacząć widzieć siebie – przyglądać się sobie, ze sobą rozmawiać. Trzeba ćwiczyć uważność – gdybyśmy byli bardziej uważni mniej byśmy sobie szkodzili. Większość z nas wie co nam szkodzi a co wzmacnia. Żeby jeść to, co szkodzi musimy na ten moment wyłączyć czucie i myślenie. Jeśli do tego dajemy się hipnotyzować reklamom – kłopoty gotowe :) Dziś jesteś tym, co zjadłeś wczoraj – wystarczy o tym pamiętać. Czy chciałabyś być glutaminianem sodu albo aromatem identycznym z naturalnym?
 
Ewa Dobek
 
 
Kuchnia-Kuchnia: Tradycyjnej kuchni uczyła Cię babcia. A gdzie uczyłaś się gotować wg Pięciu Przemian?
Ewa Dobek: W domu. Miałam dwie książki z przepisami wg Pięciu Przemian i po prostu gotowałam. Jeśli trzymamy się przepisu i kolejności wrzucania produktów to się po prostu gotuje. Dlatego zaczęłam pisać książki kucharskie – to na prawdę działa. I nie potrzeba niczego więcej. Jeśli po jakimś czasie gotowania i jedzenia wg Pięciu Przemian poczujecie się na tyle zaintrygowani, żeby sięgnąć po teorię – tym lepiej :)
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy kuchnia wg 5 przemian nie wydaje Ci się trudna? Mam wrażenie, że trzeba opanować mnóstwo teorii zanim się ją zrozumie i zacznie stosować w życiu.
Ewa Dobek: No właśnie :) Po co opanowywać teorię do gotowania? Trzeba po prostu gotować. Nasze ciała nie znają teorii własnego działania a i tak działają. Tak samo jest z gotowaniem i Pięcioma Przemianami. Trzeba po prostu gotować i nie myśleć za wiele. Umysł nie jest w stanie ogarnąć tej teorii, bo to teoria energetyczna, nie naukowa. Jeśli damy w tym przypadku za dużo przestrzeni umysłowi, to on na pewno nas zahamuje.
 
Kuchnia-Kuchnia: Jak reagują na nią osoby, które biorą udział w twoich warsztatach gotowania?
Ewa Dobek: Na którymś warsztacie gotowania jedna z uczestniczek poskarżyła mi się na początku zajęć: „ ja już od 10 lat czytam teorię Pięciu Przemian a jeszcze nie zaczęłam gotować.” No i właśnie o to chodzi. Jak zaczniecie od teorii to marne szanse na praktykę. Tak to jest z Pięcioma Przemianami :) Pięć Przemian to życie. Nie myślenie.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy aktualnie sama komponujesz przepisy? Wolisz kuchenne improwizacje, czy czerpiesz pomysły z książek, gazet, portali?
Ewa Dobek: Różnie. Jednak nawet jak próbuję wykonać jakiś obcy przepis, to i tak go zmieniam. Właściwie sam mi się zmienia. Od dawna nauczyłam się gotować „ciałem”, pozwalam gotować moim rękom i żołądkowi, jelitom. Wtedy posiłki komponują się „same” i zjadam to, czego najbardziej w danej chwili potrzebuję.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy wszystko co jesz przyrządzone jest wg kuchni Pięciu Przemian? Czy jeśli zjesz coś innego, będąc u kogoś gościem lub w restauracji czujesz się gorzej?
Ewa Dobek: Jeśli zjem coś na mieście od czasu do czasu to nic się nie dzieje. Jednak nie ma zbyt wielu miejsc, w których mam ochotę jeść. Wszystko co przygotowuję sama jest wg Pięciu Przemian.
 

 kotlety z fasolki mung
 
Kuchnia-Kuchnia: Jakie potrawy lubisz najbardziej przyrządzać?
Ewa Dobek: Uwielbiam wszelkiego rodzaju placki, placuszki, kluseczki i kluchy :) Wciąż wymyślam nowe kombinacje, a do nich nowe sosy i sałatki. Potrafię dopieszczać się w tej dziedzinie w nieskończoność :)
 
Kuchnia-Kuchnia: Jakich składników i produktów unikasz w kuchni i dlaczego?
Ewa Dobek: Zupełnie nie używam białej mąki, białego cukru, białego ryżu i oczyszczonej soli. Bo to jest tzw. „martwa żywność” a ja nie chcę się z niej składać :) Placki z pełnoziarnistej mąki szybko się trawią i nie odkładają się jako zbędne kilogramy. Dobry miód, melasa albo stewia wzmacniają organizm a biały cukier powoli zabija. Szczególnie wątrobę. No i oczywiście nie jem mięsa. Z padliny nie chcę się składać szczególnie :)
 
Kuchnia-Kuchnia: Gotowanie wg 5 Przemian zawiera mięso, ty jednak z niego zrezygnowałaś. Dlaczego?
Ewa Dobek: No właśnie :) Pierwszym powodem było spastyczne jelito grube i nadkwasota. Przy tego rodzaju dolegliwościach odstawienie mięsa załatwia 70% problemu. Potem pojawiła się sprawa zabijania i niskich wibracji jakie niesie w sobie mięso zwierząt hodowanych w taki sposób w jaki się je dzisiaj hoduje. Mięso zabitych zwierząt ma ogromną dawkę kortyzolu – hormonu śmierci. Jedząc to mięso wciąż nasiąkamy przerażeniem i cierpieniem śmierci. A dla mnie w życiu ważny jest spokój wewnętrzny. Dlatego unikam nawet sąsiedztwa mięsa.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy uczestnicy warsztatów gotowania narzekają na brak mięsa? Jak reagują na kuchnię wegetariańską? Czy udało Ci się kogoś przekonać do tej diety?
 Ewa Dobek: Ja nikogo do diety wegetariańskiej nie przekonuję. Czasem podaję tylko fakty a wnioski pozostawiam wolne. Poza tym na moich warsztatach panuje dowolność i luz – można z Pięciu Przemian skorzystać a można się też z nimi nie zgodzić. Tak samo jest z jedzeniem mięsa. Co najmniej 80 % uczestników moich warsztatów to osoby jedzące mięso. Staram się nie ingerować w ich gusta zbyt mocno – już samo wprowadzenie 5 przemian to dość duża rewolucja w kuchni. Z mojego doświadczenia wynika, że po pewnym czasie gotowania wg Pięciu Przemian zaczynają przychodzić inne zmiany, w tym również odstawienie mięsa. Prawdziwe zmiany zachodzą w wyniku ewolucji a nie rewolucji.
 
5 przemian w kuchni i w zyciu Ewa Dobek 
 
 
Kuchnia-Kuchnia: Niedawno ukazała się twoja kolejna książka „5 przemian w kuchni i w życiu. Radość gotowania.” Czym różni się od poprzedniej? Co można w niej znaleźć?
Ewa Dobek: „5 przemian w kuchni i w życiu” to książka dość obszerna, zawiera dużo przepisów podzielonych wg pór roku. Do każdej pory roku jest również nieco teorii nt. przemiany, która za nią odpowiada. Jest w tej książce również dział dotyczący kuchennych kosmetyków. Z przepisami na nie oczywiście. Od wielu lat robię sama kosmetyki, w myśl zasady, że najlepiej, żeby to, czym się smarujemy było również jadalne. Uwielbiam zbierać zioła, robić wywary, oliwki i kadzidła. O tym wszystkim można poczytać w tej właśnie książce:)
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy wszystkie kosmetyki jakich używasz są domowej roboty?
Ewa Dobek: Latem tak. Mieszkam wtedy na wsi kieleckiej, gdzie mamy małe gospodarstwo po rodzicach mojego męża. Przyjeżdżają do nas goście i uczą się gotować, rozpoznawać i zbierać zioła. A że wokół łąk i lasów pod dostatkiem – wszyscy z tego korzystamy. Zimą trochę trudniej jest mi robić szampony do włosów (z mydlnicy). Ale staram się gotować zioła i wcierać je we włosy jako odżywkę. Nic nie zastąpi kosmetyków ze świeżych ziół, owoców i warzyw. W nich jest najmocniejsza energia witalna.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy również w innych dziedzinach życia starasz się żyć ekologicznie? Czy składniki których używasz w kuchni pochodzą z własnego ogródka?
Ewa Dobek: Latem jest to prostsze. Używam również dużo ziół z łąki – kocham pokrzywę – robię z niej sałatki, twarogi, chipsy, placki. Używam też krwawnika, babki lancetowatej. No i mniszka lekarskiego. Liście dodaję do sałatek, a korzeń gotuję i piję okresowo dla wzmocnienia wątroby. Hoduję również miętę, melisę, tymianek, lubczyk (uwielbiam świeże liście lubczyku). W ogóle kocham zioła – ich zapach, smak i absolutnie czarodziejskie działanie.
 
 
Ewa Dobek
 
 
Kuchnia-Kuchnia: Twoja książka zawiera nie tylko przepisy kuchenne, ale również przepisy na życie.
Ewa Dobek: Oprócz tego jest tu dział dotyczący emocji i ich energetyki. Każda emocja działa w bardzo specyficzny sposób na pracę naszych organów wewnętrznych, jeśli wiemy jakie to działanie, możemy wspierać się dietą, która zrównoważy ewentualny brak równowagi wewnętrznej wynikający z nadmiaru konkretnych emocji właśnie. Praca z emocjami przy pomocy diety, technik oddechowych i ćwiczeń fizycznych to mój szczególny „konik”.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy znasz przepis na szczęście?
Ewa Dobek: Nie znam recepty uniwersalnej. Na swój użytek zaś – staram się żyć w zgodzie ze sobą i swoimi potrzebami. Niezależnie od tego jak na to reagują inni. Zauważyłam, że jeśli robiąc to, na co mam ochotę, nie mam poczucia winy, to innym dużo łatwiej jest się pogodzić z moimi pomysłami.
 
Kuchnia-Kuchnia: Czy masz już pomysł na kolejne książki?
Ewa Dobek: Tak :) Zaczęłam już pisać książkę pod tytułem „Rób co chcesz, tylko gotuj”. Ta książka będzie się składała z felietonów przeplatanych przepisami. Postanowiłam wykorzystać w niej, oprócz moich pasji kuchennych, również zacięcie literackie. Trudno również oddzielić od tego co piszę fakt, że zajmuję się również zawodowo terapią Gestalt.
 
Kuchnia-Kuchnia: Skąd wziął się pomysł na „5 przemian w kuchni i życiu. Radość gotowania.”?
Ewa Dobek: Miałam tyle fajnych przepisów, że szkoda było trzymać je w szufladzie (kuchennej oczywiście :). Postanowiłam podzielić się tym, co umiem i lubię. Zrobiłam to w podobnej formie, w jakiej prowadzę warsztaty gotowania – teoria w dawce „do strawienia” i dużo przepisów.

 
Kuchnia-Kuchnia: Nic dziwnego, że twoje warsztaty cieszą taką popularnością! Czy lubisz zarażać innych radością gotowania?
Ewa Dobek: Po prostu uwielbiam. I, na szczęście, dość dobrze mi to idzie :)
 

 
Ewa Dobek nowy
 
W styczniu odbędą się warsztaty gotowania wg Pięciu Przemian w Warszawie prowadzone przez Ewę Dobek.
 
Ewa Dobek udziela również porad dietetycznych i konsultacji kuchennych.
Kontakt:
e-mail: ewa-dobek@wp.pl
tel. 509 667 502
 
 
 
 
data ostatniej modyfikacji tekstu:
23 listopada 2010
Opublikuj na:
  

Polecamy bardzo ciekawe artykuly z Bloga o zdrowej zywnosci - Nazdrowie.biopunkt.pl. Autorzy dokladnie opisali ponizsze produkty:


Zachecamy równiez do odwiedzenia stron:

Kasza jaglana z jabłkami i imbirem Pomysł na pożywne smaczne śniadanie dla dzieci i osób o delikatnych żołądkach. Ś...
Polenta z powidłami Delikatna kaszka kukurydziana świetnie smakuje na słodko, na przykład z powidłam...