logo
Wyniki wyszukiwania zamknij
wtorek, 17 sierpnia 2010

Jadwiga Łopata - laureatka Nagrody Goldmana (ekologicznego Nobla) o ekologicznym sposobie na życie. Cz. 1

autor: Julitta Klama

Rozmowa z panią Jadwigą Łopatą o tym jak żyć, żeby nie wpaść w tryby wielkiej machiny, żyć w zgodzie z Matką Naturą a jednocześnie ze swoją własną naturą.

Jadwiga Łopata
Panią Jadwigę Łopatę na co dzień można spotkać w Stryszowie koło Wadowic, gdyż właśnie tam pracuje na stanowisku dyrektorki ekocentrum ICPPC (Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi). Można spotkać ją również w trakcie licznych akcji i konferencji, które mają na celu walkę na rzecz naturalnego ekologicznego rolnictwa, oraz wprowadzenia w Polsce zakazu na uprawy GMO. Oprócz tego wykłada, pisze artykuły prasowe i broszury zarówno w Polsce jak i zagranicą. 
Kariera zawodowa Pani Jadwigi przebiegała dość dynamicznie:
  • Ukończyła Uniwersytet Jagielloński na wydziale matematyczno – fizyczno – chemicznym.
  • W latach 1991-93 r. założyła międzynarodowy i polski oddział Europejskiego Centrum Rolnictwa Ekologicznego i Turystyki w Polsce (ECEAT) i przez prawie 10 lat była prezesem w Polsce.
  • W 1997 została nominowana na Innowatora Społecznego i przyjęta w szeregi międzynarodowej organizacji Innowatorzy dla Dobra Publicznego ASHOKA.
  • W 2001 zainicjowała i wspólnie z Sir Julianem Rose powołała Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi (International Coalition to Protect the Polish Countryside, ICPPC), której siedziba znajduje się w Stryszowie koło Wadowic www.icppc.pl
  • W 2002 r. została uhonorowana Nagrodą Goldmana zwaną ekologicznym Noblem.
  • W 2008 została wybrana Człowiekiem Roku a w 2009 uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi.
 
Jako pierwsza Polka została Pani odznaczona ekologiczną nagrodą Nobla oraz wieloma innymi zaszczytnymi tytułami. Za jakie działania otrzymała Pani te odznaczenia?
Podczas ceremonii w San Francisco twórca nagrody, Richard N. Goldman powiedział wręczając nagrodę "Działalność Jadwigi Łopaty chroni małe gospodarstwa tradycyjne i ekologiczne w Polsce, ich bogatą spuściznę kulturową i wyjątkową różnorodność biologiczną jako model dla Europy".
Bardzo się ucieszyłam z tej nagrody bo przyznanie jej świadczyło o tym, że „wielki świat” docenia polską wieś i tradycyjnych rolników skoro daje nagrodę za pracę na ich rzecz.
W USA, Kanadzie i w Zachodniej Europie wsie są puste, są „sypialniami” dla ludzi pracujących w mieście. Gospodarstwa są olbrzymie, monotonne, środowisko naturalne ubogie, zniszczone agrochemią i przez genetycznie zmodyfikowane uprawy. Ludzie z „wielkiego i bogatego świata” wiedzą, że popełnili wielki błąd, którego nie można naprawić. Zniszczyli coś czego nie można kupić za żadne pieniądze. Chodzi mi o bogactwo przyrodniczo – kulturowe i wspólnoty wiejskie.
 
Jakie następstwa w Pani życiu przyniosło przyznanie nagrody Goldmana?
Dzięki Nagrodzie Goldmana mogliśmy w ramach ICPPC kontynuować nasze działania, szkolenia, warsztaty. A przede wszystkim zbudować EKOCENTRUM ICPPC, w którym promujemy ekologiczny styl życia, ekologiczne technologie w połączeniu z tradycyjnymi. Zakładaliśmy, iż najlepszym sposobem na przekonanie do ekologicznych technologii jest pokazanie, że działają one również w Polsce i w miejscowych warunkach, a ich stosowanie jest opłacalne.
Działanie EKOCENTRUM przyczynia się do propagowania ekologicznych technologii i ekologicznego trybu życia oraz pokazuje jak w praktyce chronić dziedzictwo kulturowe i biologiczne polskiej wsi. Prowadzimy na jego bazie szeroką edukację. Zapraszam na stronę www.eko-cel.pl.
Jadwiga Łopata
Skąd wzięło się u Pani zainteresowanie tematyką ekologiczną? Jak wyglądała Pani droga zawodowa?
Wszystko zaczęło się od tego, że urodziłam się i wychowałam w małym gospodarstwie na wsi. W mojej rodzinie nie mówiło się o ekologii, ale robiło się wszystko z szacunkiem dla przyrody. Życie było raczej ciężkie. Sprzyjało to rozwijaniu takich cech jak: zaradność, współczucie, niezależność, odwaga, poczucie odpowiedzialności za to co się robi, naturalny odruch pomocy innym. Kiedy dorastałam wszyscy zachwycali się wygodnym i dostatnim życiem w mieście, osiągnięciami nauki i techniki. Zostałam również złapana w te sidła. Nawet przez moment nie pojawiła się refleksja, że jestem w trybach wielkiej machiny, że jestem manewrowana i wyzyskiwana. Teraz często myślę o tym, skąd bierze się taka bierna akceptacja i przekonanie, że nie ma możliwości innego życia.
A jednak tak nie jest. A jednak można, choćby częściowo, wyrwać się z tych trybów i mieć dużo większy wpływ na to, jak się żyje i na co poświęca się swój wolny czas, swoją energię, swoje życie. Można pracować tak, jak się chce i żyć w takim otoczeniu, w jakim się chce. Wymaga to odwagi w podejmowaniu decyzji i wyzbycia się strachu przed nieznanym, a przede wszystkim świadomości, że jest to możliwe. Ale o tym to wiem dopiero teraz, kiedy wszystko to przeżyłam sama.
 
Z jakimi problemami spotyka się Pani na co dzień?
Jako ludzie często mamy takie odczucie bezsilności i strachu przed nowym, co powoduje, że akceptujemy rzeczy z którymi niekoniecznie się zgadzamy, ku zadowoleniu otoczenia... ale przecież w grupie raźniej. Myślimy, że to oni powinni coś zrobić. Ale kto to właściwie ci "oni"? To przecież ja, ty, każdy z nas! A więc wszystko zależy od nas.
 
W jakie projekty aktualnie jest Pani zaangażowana?
Najwięcej czasu poświęcam na działania związane z utrzymaniem Polski wolnej od GMO. To obecnie jedno z kluczowych zadań naszej organizacji, czyli Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC). Współpracujemy z organizacją, z różnymi instytucjami, z osobami prywatnymi w Polsce i za granicą. Organizujemy małe szkolenia i wielkie, międzynarodowe konferencje, protesty, happeningi jak np. ostatnio WIELKI PIKNIK DLA POLSKI WOLNEJ OD GMO www.wielkipiknik.pl.
Jestem też dyrektorką EKOCENTRUM ICPPC www.eko-cel.pl. Jest to jedyne w Polsce miejscem gdzie można zobaczyć jak w sposób kompleksowy działają ekologiczne rozwiązania techniczne. Tutaj wszystkie urządzenia pracują np. produkując prąd, ogrzewając wodę i pomieszczenia lub oczyszczając ścieki. Praktycznie działające urządzenia bardzo ułatwiają zrozumienie zasad ich działania. Można tutaj pomieszkać w ekologicznym domu z gliny i słomy zasilanym energią słoneczną przetwarzaną przez moduły fotowoltaiczne, myć się w wodzie ogrzewanej przez kolektory słoneczne. Można poczuć ciepło pochodzące z pasywnego wykorzystanie energii słonecznej, zobaczyć jak świetliki rurowe doświetlają ciemne wnętrza, słuchać kumkających żab, które mieszkają w wodzie – właściwie powinnam powiedzieć w ściekach oczyszczonych przez przydomową, biologiczną oczyszczalnię ścieków i kaskadę. W 2001 roku brytyjski następca tronu Książę Karol odwiedził EKOCENTRUM ICPPC.
 
Zauważyłam, że coraz więcej mówi się o Pani działalności. Jak łączy Pani swój zawód z życiem prywatnym?
Mam małe gospodarstwo w którym uprawiamy warzywa, owoce, zboża i zioła metodami ekologicznymi. 60% naszej żywności pochodzi z naszego gospodarstwa.
A więc czasami spełniam bardzo ważne funkcje społeczne, a innym razem rozrzucam kompost, sieję nasiona, gotuję, myję naczynia, piorę... tak najzwyklej, najprościej, bez pośpiechu, wkładając w każdą z tych czynności wiele serca.
 
 Jadwiga Łopata
 
Czym jest ekologiczny tryb życia? Jak na co dzień możemy żyć ekologicznie?
Ekologiczny sposób życia to nie jest coś niezwykłego, to najbardziej naturalny sposób życia, wypływający z naszej głębi.
Początek drogi życia ekologicznego może wydawać się trudny, ale przecież trudności są po to, aby je pokonywać, uczyć się na nich i rozwijać się dzięki nim. Pojawiają się nowe moż-liwości, odkrywa się nowy świat, innych ludzi. Jest tutaj pełno harmonii, miłości, twórczości, ciepła . To bardzo wciąga. Czasami się bałam tego, co robię (bo czemu tak wielu ludzi robi coś innego), ukrywałam przed innymi. Ale mój wewnętrzny ogień był bardzo silny. Z czasem stawałam się mocniejsza i pewniej stąpałam po mojej nowej drodze.
Tak bardzo daleko odeszliśmy od prostoty, a przecież w niej jest najwięcej piękna, mądrości, siły i miłości. Wróciłam na wieś, bo jest to miejsce, gdzie można ponownie odnaleźć siebie.
 
 
Aktualnie można zaobserwować tzw. modę na bycie „Eko”. Jak Pani to ocenia? Czy jest to nowy trend, który przeminie, czy też autentyczne zaangażowanie na rzecz Matki Natury? 
Bycie „Eko” zapewne dla niektórych jest tylko modą ale dla wielu jest to działania świadome wynikające z głębokiej potrzeby. Myślę, że jest to początek wielkiej przemiany i w niedalekiej przyszłości „bycie Eko” będzie najbardziej sexi...
CDN.
 
 Rozmawiała: Julitta Klama
 
 
data ostatniej modyfikacji tekstu:
17 sierpnia 2010
Opublikuj na:
  

Polecamy bardzo ciekawe artykuly z Bloga o zdrowej zywnosci - Nazdrowie.biopunkt.pl. Autorzy dokladnie opisali ponizsze produkty:


Zachecamy równiez do odwiedzenia stron:

Kasza jaglana z jabłkami i imbirem Pomysł na pożywne smaczne śniadanie dla dzieci i osób o delikatnych żołądkach. Ś...
Polenta z powidłami Delikatna kaszka kukurydziana świetnie smakuje na słodko, na przykład z powidłam...