logo
Wyniki wyszukiwania zamknij
poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Weganin Anglii

autor: Andie G.

Będąc weganinem od prawie dwudziestu lat, odwiedziłem mnóstwo wegetariańskich i wegańskich restauracji, kawiarni, „sklepów ze zdrową żywnością”, i mogę szczerze przyznać, że w ostatnim czasie życie w Anglii dla wegan, staje się łatwiejsze. Jakkolwiek, to wszystko nadal nie jest łożem wysłanym różami i nadal jest wiele rzeczy, które powinny zostać zrobione, żeby pomóc veggies w poszukiwaniach i podtrzymaniu, bardziej etycznych sposobów odżywiania i życia, wolnych od okrucieństwa. Moim zamierzeniem jest pokazanie podstawowego przekroju przez aktualną sytuację. Dla tych, którzy nie są zaznajomieni z angielską vege sceną, napiszę również, jak odróżnić beznadziejne miejsca od tych, w których można zjeść przyzwoite jedzenie.

 
 
 
Na początku chciałbym zwrócić uwagę na to, że w trakcie moich ostatnich podróży po Europie natknąłem się na ludzi, którzy mieli idealistyczny obraz Anglii ze słodkimi chatkami, ogrodami pełnymi kwiatów i staromodnymi małymi przyjęciami przy herbatce, w letnie popołudnia. Powiastki i dramaty kryminalne, ukazują Anglię jako wyniosłe „la-de-da” i “Hello my good man”, co dla większości społeczeństwa jest dalekie od prawdy. Większość Anglików żyje w dużych przeludnionych miastach, różnorodnych pod względem kultury, religii, pochodzenia i poglądów, a to dynamicznie wpływa na angielskie społeczeństwo, dyktując nam sposób zachowania, życia i odżywiania.
 
Anglia
 
Wegetarianie mogą podróżować do niemal wszystkich części Anglii i znaleźć tam puby kawiarnie, restauracje i inne miejsca gdzie można zjeść coś dobrego. Kiedy używam słowa „vegetarian”, mam na myśli kogoś, kto powstrzymuje się od jedzenia mięsa, z rybą włącznie. Dla tych, którzy uważają jedzenie ryby za wegetarianizm, proszę sprawdźcie definicję i przeczytajcie trochę literatury na ten temat. Niemniej jednak, w większości miejsc istniejących w Anglii, jedzenie ma niską wartość odżywczą, na przykład „veggie lasagne” będzie serwowana z napromieniowanymi frytkami (przyrządzanymi w kuchence mikrofalowej), ziemniak w mundurku będzie rozpływał się w maśle i serze, a „veggie burger” będzie przyrządzany na tym samym grillu, co kotlet z krowy, serwowany oczywiście z frytkami. Vege śniadanie (Veggie breakfast), notabene serwowane cały dzień, będzie smażone w basenie starego oleju a wszystkie potrawy dla dzieci będę podawane z frytkami. Więc tak jak widzicie, motyw frytek i smażenia jest w Anglii normalnym stanem rzeczy.
 
 
 Anglia
 
 
Dlatego jeżeli jesteś wegetarianinem, powinieneś wcześniej sprawdzić miejsca, zanim się do nich udasz i zadać kilka pytań, dotyczących menu. Pomocna będzie strona www.happycow.net , gdzie znajduje się lista wegetariańskich i wegańskich miejsc na całym świecie, z recenzjami ludzi, którzy tam byli. Miejsca, w których serwowane są glównie potrawy mięsne, nie zostają zamieszczone w wykazie, więc możecie zbadać firmę wcześniej i uniknąć uczucia, że ktoś z was zakpił. W wielu miejscach, można spotkać się z oszustwami, gdzie zaserwują wam zamrożone produkty, lub gotowe, ale odgrzewane w mikrofalówce. Gdybym chciał zjeść napromieniowane jedzenie, nie musiałbym wychodzić z domu, kupiłbym je po prostu w supermarkecie, co stanowiłoby zaledwie ułamek kosztów poniesionych w restauracji. Jeszcze jedno słowo ostrzeżenia, zanim zaczniesz sprawdzać placówki, staraj się nie złościć na personel serwujący ci jedzenie. Jak wiadomo, i można o tym przeczytać w publikacjach, zdarzają się przypadki dodawania śliny oraz innych fizjologicznych płynów do pozycji w menu. Ukryta kamera, w znanej sieci restauracji z burgerami, złapała chłopaka, plującego do czyjegoś veggie burgera, tylko dlatego, że klient był wegetarianinem. Właśnie między innymi z takich powodów, „veggies”, których znam, wychodzą tylko do typowo wegetariańskich restauracji. Dodatkowo daje to możliwość ominąć skażenie i fakt, że jedzenie we wszystkożernych miejscach, wspiera branżę zabijania zwierząt. Kiedy stajemy się ich klientami, tym samym zwiększamy ich dochody.
 
 
 Anglia
 
 
A co z weganami? Tu też następuje poprawa, ponieważ supermarkety zaopatrzone są w duże ilości różnorodnych wegańskich specjalności. W Anglii można również znaleźć wspaniałe miejsca dla wegan, głównie w większych miastach, które oferują wysokiej jakości „paszę dla wegan”, niestety zwykle są daleko. Sprawdzają się również restauracje indyjskie, ponieważ często prowadzą selekcję warzywnych potraw. Bez problemu przyrządzą dla was potrawy po wegańsku, ponieważ to należy do ich obowiązków w pracy. Niedociągnięciem jest tutaj ewentualność, że wszędzie będzie pojawiał się staromodny ziemniak. Propozycja w menu może mówić: pieczony ziemniak z fasolką, który zwykle jest przygotowywany w mikrofalówce, a więc nie pieczony. I tu w grę wchodzi Happy cow, które skieruje was w najlepsze miejsce. W Londynie i Brighton (w veggie stolicach ) jest pod dostatkiem miejsc, gdzie wegetarianie i weganie mogą dobrze zjeść i wypić. Pozostałe miasta i miasteczka będą miały jedynie sklep ze zdrową żywnością. W małych miasteczkach i wsiach zdobycie odpowiedniego jedzenia będzie większym wyzwaniem, więc jeśli nie ufacie miejscom z jedzeniem, które zobaczycie, zawsze można wrócić do supermarketu, żeby kupić chleb, sałatę i humus, z których możecie zrobić kanapki.
 
 
Postawa społeczeństwa wobec wegan i zrozumienia tego tematu jest nieco ograniczona, jeżeli ukażemy to na skali od 1-10 (gdzie 1- znaczy niezwykle niski, marny), wskazówka wskaże nam pomiędzy 2 a 3. A co za tym idzie, większość kwestii takich jak: myślenie, że my wszyscy jesteśmy działaczami na rzecz zwierząt, jemy tylko soczewicę i chwasty, nosimy tylko farbowane za pomocą węzła ubrania i śpiewamy obozowe piosenki przy ognisku. Dlatego, jeśli znajdziecie miejsce, które nie rozumie świata wegan, może rozsądniej będzie poddać się, ponieważ według mojego doświadczenia, nie warto jest wyjaśniać im, co możesz jeść a czego nie. Inna możliwość, która jest dość często używana przez wegan, to po prostu powiedzieć, że macie uczulenie na nabiał, co wywołuje strach przed wniesieniem oskarżenia i procesu prawa cywilnego, więc ludzie z jakichś powodów stają się bardzo uczynni i starają się przystosować do waszych potrzeb. Co to znaczy w prawdziwym świecie? To znaczy, że świat wegan jest postrzegany jako problem, powiązany z hipisami i fanatykami zwierząt, kiedy w tym samym czasie ktoś z alergią na nabiał, widziany jest jako osoba ułomna, która powinna być szanowana i odpowiednio obsłużona.
 
 
 Anglia
 
 
W Anglii jest wiele powiązanych ze zdrowiem problemów, wskutek złej diety i małej ilości ćwiczeń, przez co coraz większe koszty ponosi NHS (Państwowa Służba Zdrowia). Rząd bardzo powoli zachęca ludzi do jedzenia większej ilości owoców i warzyw, co sprawia, że niektóre firmy żywieniowe oferują zdrowsze możliwości odżywiania, także wegetariańskiego i wegańskiego. To jest bardzo powolny proces, ale możemy mieć nadzieję, że pewnego dnia dieta wegańska będzie postrzegana jako normalna część życia, jak religia, czy kultura i że spotka się z szacunkiem.
 
 
Jedzenie na mieście, fast food, kultura picia, powszechne: „Nie zamierzam zawracać sobie głowy robieniem kawy w domu, nie mówiąc już o robieniu czegoś do jedzenia”, zdaje się, że przyjęło się już jak plaga głodnych szarańczy. Coraz więcej programów pokazuje Anglię jako naród, w którym króluje fast food, naród, który traci zdolność do gotowania w domu. Dlatego będę dyskutował z tym, że to koniec świata, jeśli nie możesz znaleźć miejsca, gdzie serwowane jest wegańskie jedzenie. I chociaż gotowanie może być dla niektórych radykalne i nieco niemodne, warto gotować własne potrawy, a jeszcze lepiej eksperymentować. W ten sposób, nie musicie martwić się, że ktoś napluje wam do jedzenia, albo, że jedzenie skażone jest śmiercią zwierząt i napromieniowanych potraw, pozbawionych wartości odżywczych, przesolonych, zbyt tłustych, czy też przygotowywanych w niehigienicznych warunkach. I że przed nami gryzonie i insekty cieszyły się tym jedzeniem.
 
 
 Anglia
 
 
Jeżeli podróżujecie z innych krajów, żeby zobaczyć miejsca, które zaspokoją wasze „dziwactwa”, fanatyczne, alternatywne odżywianie, poszukajcie na stronie internetowej: Happy Cow, będziecie mieli pewność, że w miejscach, które wybraliście na „wyżerkę”, personel rozumie o czym mówicie i jest w stanie zaspokoić wasze potrzeby. Jeżeli rzeczywiście chcecie odwiedzić typową angielską wioseczkę, czarującą z starodawnymi drogami, kryte strzechą chatki i różane ogrody, to polecam wam North Yorkshire i przytulne miejsce zwane Grassington. To jest cudowny przykład starej angielskiej wioski, i nie tylko, można tam znaleźć również fantastyczne kawiarnie i herbaciarnie, w których serwowane jest tylko wegetariańskie i wegańskie menu. I tak, Anglicy naprawdę używają sojowego mleka do herbaty.
 
 
 Anglia
 
 
Andi G.
 
Tłumaczenie: JK
 
 
 
data ostatniej modyfikacji tekstu:
23 sierpnia 2010
Opublikuj na:
  

Polecamy bardzo ciekawe artykuly z Bloga o zdrowej zywnosci - Nazdrowie.biopunkt.pl. Autorzy dokladnie opisali ponizsze produkty:


Zachecamy równiez do odwiedzenia stron:

Kasza jaglana z jabłkami i imbirem Pomysł na pożywne smaczne śniadanie dla dzieci i osób o delikatnych żołądkach. Ś...
Polenta z powidłami Delikatna kaszka kukurydziana świetnie smakuje na słodko, na przykład z powidłam...