logo
Wyniki wyszukiwania zamknij
wtorek, 18 stycznia 2011

Wpływ jedzenia na reakcje hormonalne organizmu

źródło: Dieta Strefowa

Jedzenie, które spożywamy ma wpływ na wszystkie reakcje hormonalne. Jeśli zrozumiemy potęgę reakcji hormonalnych wywołanych przez jedzenie, przestaniemy traktować posiłki jako źródło kalorii dla organizmu, ale zaczniemy patrzeć na nie jak na system kontroli hormonów, a w konsekwencji będziemy traktować jedzenie jak lekarstwo. Aby osiągnąć dobry stan zdrowia, nie powinniśmy ograniczać się do liczenia kalorii, ale spróbować zrozumieć złożone reakcje hormonalne wywołane za każdym razem, gdy coś jemy.

hormony a jedzenie
Hormony regulują prawie wszystkie funkcje ciała: od kontrolowania poziomu cukru we krwi po sterowanie podstawowymi mechanizmami przystosowawczymi, które umożliwiają nam przetrwanie stresujących sytuacji , odczuwanie różnych emocji: strachu a nawet miłości.
Hormony można porównać do systemu telefonicznego, gdyż pozwala na szybką komunikację między odległymi częściami ciała. Działanie układu zewnątrzwydzielniczego zaczyna się gdy gruczoł wydzielniczy wysyła sygnał w postaci hormonu wydzielonego do krwiobiegu, który następnie wędruje za pośrednictwem krwiobiegu do odległej komórki docelowej. Komórka ta odbiera komunikat i reaguje działaniem wskazanym przez komunikat. Przykładowo: trzustka wydziela insulinę do krwi, ta zaś wędruje do wątroby i komórek mięśniowych, nakazując im pobranie z krwi glukozy i zmagazynowanie jej. Skutek jest taki że wraz ze wzrostem poziomu insuliny, obniża się poziom glukozy we krwi. Kiedy poziom glukozy we krwi spadnie poniżej poziomu krytycznego, mózg zaczyna dopominać się o dostawę glukozy, jeśli jej nie dostanie, nie może prawidłowo funkcjonować. Niedobór glukozy określany jest jako hipoglikemia lub niski poziom cukru we krwi, powoduje on zmęczenie psychiczne, wywołuje senność która występuje zwłaszcza po spożyciu posiłku lub napoju bogatego w węglowodany. Wątroba nie może jednak tak po prostu uzupełnić glukozy korzystając ze zmagazynowanych zapasów. Zbyt gwałtowne wydzielanie insuliny następujące po spożyciu tych posiłków, uniemożliwia uzupełnienie we krwi glukozy, a to powoduje „wyłączanie się” mózgu.
Układy hormonalne stale biorą udział w procesie utrzymania dynamicznej równowagi (homeostazy). Hormony w danym układzie zazwyczaj tworzą pary, które składają się z dwóch hormonów o przeciwstawnym działaniu fizjologicznym. Przykładową parą przeciwstawnych hormonów jest insulina i glukagon. Insulina obniża poziom cukru we krwi, a glukagon podwyższa go. Zrównoważenie tych dwóch reakcji pozwala organizmowi utrzymać stosunkowo ścisłą kontrolę cukru we krwi, a to umożliwia mózgowi optymalną pracę. Hipoglikemia występuje wtedy kiedy równowaga hormonalna zostanie zaburzona, gdy poziom insuliny jest zbyt wysoki lub poziom glukagonu zbyt niski.
Zdarzają się również inne zaburzenia określane jako oporność na insulinę: poziom insuliny jest podwyższony, ale poziom cukru we krwi pozostaje wysoki. Dzieje się tak, ponieważ komórki docelowe przestały reagować na insulinę. Podwyższony poziom insuliny (hiperinsulinomia) powodują gromadzenie się nadmiaru tkanki tłuszczowej, a gdy ten stan przedłuża się, może prowadzić do cukrzycy i przyspieszyć rozwój chorób serca.
hormony a jedzenie
 
Jeżeli przyjrzymy się większości tradycyjnych diet odchudzających, zauważymy że oparte są na założeniach błędnych z hormonalnego punktu widzenia. Skład każdego posiłku, który spożywamy, powinniśmy przekładać na źródło energii, z którego będziemy korzystać przez kilka kolejnych godzin. Jeżeli dokonamy właściwego wyboru, skorzystamy z własnych zapasów tkanki tłuszczowej a nie ze zmagazynowanych węglowodanów. Człowiek przeciętnie ma zmagazynowanych prawie 100 000 kalorii w postaci tkanki tłuszczowej, która stanowi potencjalne źródło energii.
Insulina to hormon magazynujący – pobiera nadmiar glukozy ze spożywanych węglowodanów i nadmiar aminokwasów ze spożywanych białek a następnie magazynuje je w tkance tłuszczowej. To także hormon blokujący – powoduje on odkładanie się tłuszczu w organizmie i blokuje możliwość jego wykorzystania.
Działanie glukagonu jest przeciwstawne – to hormon mobilizujący, jego zadaniem jest uwalnianie z wątroby węglowodanów zmagazynowanych w postaci glukozy. W następstwie glukoza dostaje się do krwiobiegu i pomaga utrzymać odpowiedni poziom cukru we krwi, wymagany do prawidłowej pracy mózgu. Wydzielanie insuliny jest stymulowane przez węglowodany, zwłaszcza przez te o wysokim indeksie glikemicznym (pieczywa, makarony). Z drugiej strony glukagon (podobnie jak insulina wydzielany przez trzustkę) jest stymulowany przez białka spożywcze. Równowaga hormonalna pomiędzy insuliną a glukagonem zależy od wielkości posiłku (nadmiar kalorii stymuluje wydzielanie insuliny) oraz od stosunku białek do węglowodanów w każdym posiłku.
Weźmy na przykład dosyć powszechny posiłek, który składa się głównie z makaronu – bogaty w węglowodany a ubogi w białka, w trzy godziny po takim posiłku ogarnia nas wielka senność. Nadprodukcja insuliny spowodowana tym posiłkiem obniża poziom cukru we krwi, pozbawiając mózg jedynego źródła energii, a także uniemożliwia pobranie cukru zmagazynowanego w wątrobie i wyrównaniu poziomu cukru. Poziom cukru we krwi spada a mózg zaczyna się „wyłączać”, 3-4 godziny po zjedzeniu posiłku z dużą ilością węglowodanów, mózg zaczyna rozpaczliwie szukać źródła energii. Ponieważ posiłek ten spowodował zarazem obniżenie poziomu glukagonu, węglowodany zmagazynowane w wątrobie nie mogą zostać uwolnione do krwi. Tymczasem w wątrobie zmagazynowane są zapasy odpowiadające dwóm lub trzem batonikom, których z kolei wątroba rozpaczliwie próbuje się pozbyć. Wtedy mózg w desperacji podpowiada zjedzenie słodyczy, aby dostarczyć znów węglowodanów. Niestety, zjedzenie słodkości ponownie spowoduje podwyższony poziom insuliny i obniżonego glukagonu.
Niewłaściwe proporcje makroskładników pokarmowych w posiłku: nadmiar węglowodanów i zbyt mało białek, prowadzą do apetyty na coś słodkiego i ciągłego uczucia głodu, powracającego co 2-3 godziny. Nadmiar węglowodanów zostaje przetworzony na tłuszcz a to zwykle kończy się otyłością.
Co ciekawe, nie u każdego występuje taka negatywna reakcja hormonalna na diety bogate w węglowodany. Niektórzy mogą jeść węglowodany do woli i nie przytyją. Dzieje się tak dzięki uwarunkowaniom genetycznym, poziom insuliny nie wzrasta gwałtownie. Osoby takie spożywając duże ilości węglowodanów nie odczuwają głodu i nie tyją, szczęściarze. Przeciwną sytuację można zaobserwować u osób, u których w reakcji na węglowodany gwałtownie wzrasta poziom insuliny – takie osoby często cierpią na otyłość, cukrzycę i choroby serca. Nie można zmienić swoich genów, ale można zmienić dietę, dbając o właściwe proporcje białek do węglowodanów.
 
 
 
data ostatniej modyfikacji tekstu:
18 stycznia 2011
Opublikuj na:
  
Kasza jaglana z jabłkami i imbirem Pomysł na pożywne smaczne śniadanie dla dzieci i osób o delikatnych żołądkach. Ś...
Polenta z powidłami Delikatna kaszka kukurydziana świetnie smakuje na słodko, na przykład z powidłam...